2+1 - teksty piosenek
W 1968 r. Janusz Kruk , absolwent średniej szkoły muzycznej klasy kontrabasu, lider zespołu Warszawskie Kuranty poznał Elżbietę Dmoch, młodą, piękną dziewczynę. Zdarzyło się to przed wyjazdem do Sofii na Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów. Elżbieta była jeszcze wtedy uczennicą średniej szkoły muzycznej w klasie fletu. Trochę śpiewała, a że głos miała już wówczas interesujący, została zaangażowana do zespołu Warszawskie Kuranty. Był to wtedy jeden z najpopularniejszych warszawskich zespołów „mocnego uderzenia”.

W 1969 r. po rozpadzie Warszawskich Kurantów Janusz zwerbowal A Krzysztofika (G Basowa), A Wojcika (Drums), M Cieszewskiego (Vocal) i E Dmoch tworzac 'kontynuacje' Warszawskich Kurantow. Grupa grala przez kilka miesiecy na wybrzezu i rozpadla sie po powrocie do W-wy. A Krzysztofik zaczol grac w Grupa Bluesowa Stodola a Janusz i Elzbieta trafili do ZAKR gdzie polaczyli sie z A Rybinskim i E Grochowiecka. Przed wystepem w Oplu A Krzysztofik zostal zwerbowany do kwartetu jako basista.
W Opolu nie wystepowal z przyczyn rodzinnych i na pierwszej probie po Opolu A Rybinski i Eliza G. odeszli tworzac 'Andrzej i Eliza". Andrzej K. pozostal i w ten sposob 2+1 stalo sie trio. (zrodlo - A.Krzysztofik)

Rok 1970 okazał się dla nich niezwykle ważny. O wyborze dalszej działalności artystycznej Elżbiety i Janusza zadecydowało poznanie Katarzyny Gärtner i wzięcie udziału jako muzycy w nagraniu piosenek ze śpiewogry „Na szkle malowane”. Zrodził się pomysł, aby piosenki z tego popularnego musicalu wykonywać nieco inaczej – w prostej harmonii, przy nieskomplikowanym akompaniamencie. Kiedy do Elżbiety i Janusza dołączył Andrzej Rybiński, wspólnie przygotowali kilka piosenek z „Na szkle malowane” i zadebiutowali jako zespół.

Dwa Plus Jeden narodził się w styczniu 1971 r. w klubie piosenki ZAKR działającym w kawiarni warszawskiego hotelu „Bristol”.

Praca w klubie była prawdziwą szkołą, bowiem grupa miała kontakt z różnorodną publicznością, a także warunki do opracowania wartościowego programu i systematycznej pracy nad warsztatem.

Przed liczniejszą publicznością wystąpili po raz pierwszy na Festiwalu Piosenki w Opolu, gdzie zdobyli nagrodę za piosenkę „Nie zmogła go kula”. Nowa interpretacja tego utworu, różna od nagrania płytowego bardzo przypadła do gustu słuchaczom. Wkrótce potem Andrzeja Rybińskiego zastąpił Andrzej Krzysztofik, który przedtem grał na gitarze basowej w zespołach klubu „Stodoła”.

Następnie zespół wystąpił na festiwalu w Kołobrzegu, gdzie zdobył nagrodę za piosenkę „Już nie będę taki głupi”, czyli przebojową „Rozalę”. Te pierwsze sukcesy sprawiły, że Dwa Plus Jeden bardzo szybko zdobywał popularność, coraz częściej koncertował, występował w telewizji i dokonywał nagrań radiowych, które szybko stawały się przebojami. Sukcesy i popularność w kraju pociągnęły za sobą wyjazdy zagraniczne. Pierwszy rok swej artystycznej działalności zakończył bardzo udanymi koncertami w Berlinie Zachodnim. Na początku 1972 r. koncertował w Związku Radzieckim, w marcu nagrał kilka piosenek dla Radia Berlińskiego w NRD, a latem wystąpił w Belgii podczas transmitowanego przez wiele zachodnich radiofonii koncertu polskich wykonawców. Na festiwalu w Kołobrzegu, w lipcu 1972 r. grupa odniosła wielki sukces. Piosenka „Czerwone słoneczko” została uhonorowana najwyższą nagrodą festiwalową „Złotym Pierścieniem”.

Na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie w 1972 r. wyróżnili się prostotą, bezpośredniością i wdziękiem. Wystąpili poza konkursem, zdobywając sobie uznanie publiczności, krytyków i zagranicznych impresariów. W listopadzie nagrali 5 piosenek dla włoskiej wytwórni RCA Italiana.

W ostatnim miesiącu 1972 r. miało miejsce istotne dla Dwa Plus Jeden wydarzenie – nagranie pierwszej płyty długogrającej „Nowy, wspaniały świat”. Na tym longplayu znalazły się m.in. niezapomniane do dzisiaj przeboje: „Czerwone słoneczko”, „Hej, dogonię lato”, „Wstawaj, szkoda dnia” i „Chodź, pomaluj mój świat”. Album odniósł ogromny sukces i zdobył miano „Złotej Płyty”. To co prezentowała grupa Dwa Plus Jeden było świeże, oryginalne i szczere w wyrazie. Śpiewali młodzieżowo, jednocześnie oddając cały koloryt myśli, tęsknot i radości młodych ludzi. Było w tych piosenkach budowanych delikatnymi dźwiękami gitar akustycznych, fletu, skrzypiec miejsce na zadumę, a także pragnienie szczęścia i beztroskiej zabawy.

Słuchacze „Studia Rytm” wybrali Dwa Plus Jeden najpopularniejszym zespołem 1972 r. , również w ankietach pisma „Synkopa” i tygodnika „Zarzewie” grupa zajęła pierwsze miejsce.

W lutym 1973 r. Elżbieta Dmoch i Janusz Kruk wzięli ślub. W marcu na zaproszenie telewizji hamburskiej zespół wystąpił w programie muzycznym „Disco” obok znanych zagranicznych wykonawców. Mimo, że piosenka „Zjechaliśmy kapelą” różniła się od rock'n'rollowych utworów prezentowanych przez grupy zachodnie, bardzo spodobała się publiczności. W czerwcu grupa po raz trzeci wystąpiła na festiwalu w Opolu wykonując w koncercie premier piosenkę „Codzienność” za którą uzyskała nagrodę dziennikarzy.

Wiosną 1974 r. pojechali po raz pierwszy do USA i Kanady. Okazało się tam, że piosenka „Kiedy rzeką płynie kra” została wybrana na sygnał telewizji Polonii kanadyjskiej, od której zespół otrzymał nagrodę publiczności i zaproszenie na koncerty w listopadzie. Wracając z USA zatrzymali się na koncerty w Szkocji. Poza tym występowali we Francji, Szwajcarii i RFN. Z zagranicznych wojaży przywieźli nowoczesną aparaturę, która została wykorzystana w przyszłych nagraniach. Zespół nawiązał także współpracę z Andrzejem Korzyńskim i nagrał piosenkę „Gwiazda dnia” do filmu „W pustyni i puszczy”.

Na festiwalu w Opolu zdobył nagrodę specjalną Federacji SZMP za piosenkę „W młodości sadźcie drzewa”. Występ Dwa Plus Jeden na festiwalu Sopot ’74 zakończył się również sukcesem. Grupa zdobyła III nagrodę za wykonanie piosenki „Kołysanka matki”, a Elżbieta Dmoch otrzymała tytuł „Miss Obiektywu”. Radiosłuchacze wybrali zespół na ulubieńców festiwali. Grupa wystąpiła także w filmie telewizyjnym „Wstawaj, szkoda dnia”, który wyreżyserował Jerzy Woźniak. Elżbieta Dmoch zdobyła w plebiscycie „Non stopu” tytuł wokalistki 1974 r., a ukoronowaniem tego udanego dla zespołu roku było otrzymanie tytułu „Gwiazdy roku” przyznanego przez brytyjski tygodnik „Music Week”.

W 1975 r. obok występów w Związku Radzieckim, udziału w programach TV NRD – gdzie Dwa Plus Jeden cieszył się chyba największą popularnością poza Polską - wzięli udział poza konkursem w festiwalach w Bratysławie, Sopocie i Dreźnie. W sprzedaży ukazała się długo wyczekiwana przez fanów druga płyta długogrająca „Wyspa dzieci”. Longplay został nagrany z towarzyszeniem orkiestry, która bardzo wzbogaciła brzmienie zespołu. Bohaterami piosenek do których teksty napisali M. Dutkiewicz, E. Bryll, W. Młynarski i J. Kofta były przede wszystkim dzieci – te młodsze ze swym pełnym beztroski i fantazji światem i te starsze, których życie uwikłane było już szeregiem problemów. Krytycy wychwalali Janusza Kruka za aranżacje pełne oryginalnych pomysłów i pomysłowe rozpracowanie wokalu. Na płycie znalazły się m.in. tak wielkie przeboje jak „Wyspa dzieci”, „Kołysanka matki”, „Gwiazda dnia” i „Na luzie”. Longplay ten potwierdził klasę zespołu będącego wówczas u szczytu popularności. Do sukcesów przyczyniał się również doświadczony manager zespołu Jan Szewczyk, który dbał o stronę organizacyjną przez cały okres jego działalności.

W 1976 r. zespół wylansował wielki przebój „Odpłyniesz wielkim autem”, który w wersji niemieckojęzycznej ukazał się również na rynku zachodnioniemieckim. Jednak wówczas przestały mu już wystarczać małe formy muzyczne i chcąc wzbogacić swój dorobek artystyczny, zespół przygotował suitę „Aktor”, poświęconą tragicznie zmarłemu Zbyszkowi Cybulskiemu. W jednym z wywiadów wspominali, jak narodził się pomysł nagrania tej płyty: „Występując w Stanach Zjednoczonych zetknęliśmy się z mitem Jamesa Deana, filmowej legendy Ameryki lat pięćdziesiątych. Mimo że od jego śmierci upłynęło już 20 lat, pamięć o nim jest wciąż żywa wśród Amerykanów. Jej wyrazem są m.in. piosenki o nim. Pomyśleliśmy, że przecież i my mamy świetnego aktora, który stał się symbolem całego pokolenia. Znamy go tylko z ekranu, lecz ujął nas jego autentyzm i świeżość.” Teksty do suity „Aktor” napisał Marek Dutkiewicz, muzykę skomponował Janusz Kruk. Premiera tego widowiska odbyła się na festiwalu Opole ’76. „Było to przedsięwzięcie wyjątkowe i ambitne, o niezwykle oryginalnej i fascynującej scenografii, będące próbą znalezienia na estradzie miejsca dla większych form muzycznych i odejścia od sztampowych składanek estradowych.” – pisano w prasie. Warto dodać, że w czasie opolskiego festiwalu w 1976 r. Elżbieta Dmoch została ponownie wybrana „Miss Obiektywu”.

Podczas festiwalu sopockiego grupa reprezentowała poza konkursem wytwórnię Tonpress. Ukazał się wtedy po raz pierwszy w historii polskiej fonografii album płytowy złożony z dwóch singli. Znalazły się na nim najnowsze przeboje Dwa Plus Jeden. W 1976 r. zaszła zmiana w głównym składzie zespołu. Andrzeja Krzysztofika zastąpił grający na saksofonie i obdarzony oryginalnym, niskim głosem Cezary Szlązak, który wcześniej współpracował z Dwa Plus Jeden przy nagrywaniu płyt.

Na początku 1977 r. w dziesiątą rocznicę śmierci Zbigniewa Cybulskiego zespół rozpoczął nagrywanie longplaya „Aktor”, który został uznany płytą roku. Suita zebrała bardzo dobre recenzje u krytyków. Podkreślano specyficzne brzmienie muzyki skomponowanej przez Kruka, jej nowoczesność i sugestywność. Grupa przedstawiała tę suitę nie tylko na koncertach w kraju ale również publiczności zagranicznej, w czasie występów w Czechosłowacji i NRD.

Program III Polskiego Radia lansował utwór „U kowala”, który wygrał konkurs na piosenkę tego programu. W połowie roku zespół przebywał w RFN, gdzie nagrał utwory na singel „Ring Me Up” i „Free Me”.

Na początku 1978 r. pojawił się czwarty album „Teatr na drodze”. Ta wspaniała płyta pokazała z jaką swobodą można w muzyce pop kreślić różne nastroje. Na longplayu znalazły się wielkie przeboje: „Windą do nieba”, „Ding dong”, „California mon amour”, „Romanse za grosz”, „O leli lo”, a także tytułowy „Teatr na drodze”. Na płycie znalazł się także piękny utwór „Ballada łomżyńska” zaśpiewany przez duet Elżbieta Dmoch i Czesław Niemen.

Latem zespół wziął udział w Międzynarodowym Festiwalu Młodzieży i Studentów na Kubie. Zaśpiewał tam specjalną piosenkę „La Habana mi amour”, nagrał program w TV kubańskiej i otrzymał zaproszenie na koncerty w marcu następnego roku.

Na festiwalu w Sopocie grupa zdobyła I miejsce w konkursie wytwórni fonograficznych za wykonanie piosenek „Windą do nieba” i „Ding dong”. Zespół był bohaterem drugiego filmu TV zrealizowanego przez Jerzego Woźniaka.

W marcu 1979 r. grupa odbyła dwutygodniowe, bardzo udane tournée po Kubie. Spotkała się tam z gorącym przyjęciem publiczności i zebrała wiele pozytywnych recenzji. Zespół nagrał na Kubie singla w języku hiszpańskim z piosenkami „Margarita” i „La Habana mi amour”. Była to pierwsza płyta nagrana na Kubie przez polskiego wykonawcę.

W Polsce ukazał się piąty longplay Dwa Plus Jeden zatytułowany „Irlandzki tancerz” z urzekającymi polskimi przekładami Ernesta Brylla i Małgorzaty Goraj trzynastu irlandzkich ballad. Wspaniała muzyka Janusza Kruka, doskonałe aranżacje i inteligentny wokal sprawiły, że błyskawicznie stał się rarytasem na polskim rynku płytowym. Zespół wykorzystując dawne motywy irlandzkiej ballady, umiał starą poezję Zielonej Wyspy podać słuchaczom niemalże jak rodzime utwory. Na płycie znalazły się wspaniałe piosenki m.in. „Idę na Zachód Zielony”, „Bezdzietność”, „Peggy Brown”, „Ona jest panią moją” i „Bally na Lee”. Grupa zebrała wiele pochlebnych słów po nagraniu tego longplaya. W maju 1979 r. telewizja polska pokazała widowisko „Irlandzki tancerz” z piosenkami pochodzącymi z płyty.

Latem nagrano w zachodnioniemieckich studiach materiał na trzeci singel w RFN. Zawierał piosenki: „Easy Come, Easy Go”, „Calico Girl” i okazał się dość dużym sukcesem komercyjnym. Skłoniło to zagranicznych producentów do zainwestowania w zespół i zaproponowania mu nagrania longplaya. Płyta „Easy Come, Easy Go” utrzymana była w stylu pop-rocka z elementami country. Muzykę i teksty napisali zachodni producenci, a trójce polskich wykonawców towarzyszyli amerykańscy muzycy. Brzmieniowo album oparty został na głosie Elżbiety. W studio wyszukano nową barwę jej głosu, która zachwyciła zachodnich producentów. Płyta cieszyła się ogromną popularnością za sprawą takich przebojów jak tytułowy „Easy Come, Easy Go”, „More”, „Calico Girl”, „My Gipsy Lady” i „Singapore”. Kilka piosenek trafiło na zagraniczne listy przebojów i składanki, na których utwory Dwa Plus Jeden zostały nagrane obok przebojów sławnych na całym świecie wykonawców.

Na festiwalu w Sopocie w 1980 r. grupa wystąpiła jako gwiazda wieczoru z recitalem złożonym głównie z piosenek z płyty „Easy Come, Easy Go”. Występ został nagrodzony gorącym aplauzem publiczności.

W kwietniu 1981 r. został nadany w telewizji polskiej niezwykle efektowny program „Moje marzenia” złożony z zagranicznych przebojów Dwa Plus Jeden i ich nowych polskich piosenek.

Na przełomie lat 70-tych i 80-tych zespół nagrał kilka utworów dla radia, które stały się przebojami, a niestety nie znalazły się na żadnej z płyt. Były to m.in. piosenki: „Do-re-mi-do”, „Droga donikąd”, „Cafe Magnolia” i „Wiśniowa rozmowa”. W 1981 r. powstał jeden z największych przebojów „Iść w stronę słońca”, który zwyciężył w radiowym konkursie Studia Młodych na piosenkę dla młodzieży.

Na rynkach zagranicznych ukazał się drugi anglojęzyczny longplay Dwa Plus Jeden „Warsaw Nights”, którym zainteresowano się nawet w Japonii. Znalazły się na nim przeboje: „Blue Lights Of Pasadena”, „Hula Lula Nights”, „Mama Chita”, „Lady Runaway” i „Man Of Mystery”. Zespół wziął udział w festiwalu w Villach w Austrii i wyjechał na kilka miesięcy do USA. Po powrocie Janusz Kruk wzbogacił swoje instrumentarium o nowoczesny sprzęt muzyczny przywieziony z zagranicy. Niestety dobrze zapowiadającą się karierę zagraniczną przerwał stan wojenny, Wyjazdy za granicę stały się utrudnione, więc grupa musiała skupić się wyłącznie na nagraniach w kraju. Zespół nawiązał ściślejszą współpracę z Andrzejem Mogielnickim, który już wcześniej napisał kilka udanych tekstów dla Dwa Plus Jeden. Efektem współpracy było nagranie singla z przebojami „Kalkuta nocą” i „Obłędu chcę”, który był utrzymany w stylu „new wave” i stanowił zapowiedź nowego brzmienia grupy.

W 1983 r. zespół wystąpił na festiwalu w Opolu, przedstawiając publiczności recital złożony z piosenek, które miały znaleźć się na najnowszej płycie. Zaskoczyli wtedy widownię dość awangardowym występem, wzbudzając entuzjazm wśród młodszej części publiczności. Pisano potem w prasie, że było to „widowisko utrzymane w stylu new wave i malowniczego crazy rocka, spektakl przygotowany przez profesjonalistów z najlepszą znajomością warsztatu muzyczno–estradowego i wyczuciem najnowszych trendów.

W 1983 r. grupa nagrała swój ostatni w karierze przebój zagraniczny „Rocky Doctor”.

Na rynku krajowym ukazał się kolejny longplay zatytułowany „Bez limitu”. Wszystkie teksty napisał Andrzej Mogielnicki, a brzmieniowo płyta zawierała dużo muzyki elektronicznej i nowofalowej. Janusz Kruk zaskoczył słuchaczy oryginalnymi aranżacjami, a Elżbieta Dmoch nowym stylem śpiewania. Tym albumem grupa zdobyła sobie sympatię wielu młodych ludzi. Longplay zawierał takie przeboje jak: „Nic nie boli”, „Requiem dla samej siebie”, „Superszczur”, „Gdy grali dla nas Rolling Stones” , „XXI wiek” i został uznany płytą roku. Tym samym muzycy udowodnili, że prawdziwie profesjonalna grupa jest w stanie dotrzymać kroku każdej modzie.

W lutym 1984 r. w warszawskiej Sali Kongresowej odbyły się duże koncerty Dwa Plus Jeden z okazji zdobycia dwóch złotych płyt za „Easy Come, Easy Go” i „Bez limitu”. Transmisję z tych wspaniałych występów przeprowadziła telewizja.

Kolejnym, wielkim przebojem grupy stała się piosenka „Wielki, mały człowiek”, która była zwiastunem nowej płyty długogrającej. Zespół nawiązał współpracę z Johnem Porterem i Maciejem Zembatym, którzy napisali kilka tekstów na nowy album zatytułowany „Video”. Płyta pod względem brzmieniowym była kontynuacją muzyki z longplaya „Bez limitu”. Nowym pomysłem było wykorzystanie instrumentów dętych. Album pokazał całą gamę możliwości zespołu, zróżnicowanie treści i nastrojów, melodyki i rytmów. Na longplayu znalazły się m.in. przeboje: „Wielki, mały człowiek”, „Chińskie latawce”, „Video” i „Samo życie”.

Po wydaniu płyty „Video” nastąpiło zwolnienie tempa. Zespół zaczął coraz mniej koncertować i rzadziej pojawiać się w telewizji. Jednym z powodów zmniejszonej aktywności było rozstanie się Elżbiety i Janusza w życiu prywatnym. Grupa poszukiwała nowych pomysłów do zrealizowania kolejnej płyty. Nawiązała współpracę z Jackiem Cyganem, który napisał większość tekstów do piosenek zawartych na ostatnim, dziesiątym albumie „Antidotum”. Płyta nie dorównała popularnością poprzednim albumom, chociaż znalazło się na niej kilka naprawdę ładnych, interesujących piosenek: „Niech w tobie gra coś pięknie”, „Niespokojna kołysanka”, „Za mało życia”, „Ocalę cię” czy nowa wersja utworu „Oszczędzaj serce”.

W 1989 r. zespół wyjechał na koncerty do USA. W czasie jednego z występów Janusz Kruk, który chorował od pewnego czasu na serce, zasłabł na scenie. To wydarzenie przyczyniło się do zawieszenia działalności Dwa Plus Jeden. Lider grupy przyjął propozycję skomponowania muzyki do sztuki teatralnej. 18 czerwca 1992 r. Janusz Kruk nagle zmarł na zawał serca. Jego śmierć była ogromnym ciosem dla Elżbiety, która wycofała się ze środowiska artystycznego. Jednak w 1998 r. po długich namowach ze strony przyjaciół i fanów zgodziła się niespodziewanie na powrót na scenę. Mimo że koncerty po latach Elżbiety Dmoch i Cezarego Szlązaka były gorąco przyjmowane przez publiczność, wokalistka po niecałym roku definitywnie zrezygnowała ze śpiewania. Jedynym wyjątkiem był krótki występ w Łomży, w dziesiątą rocznicę śmierci Janusza Kruka, gdy młodzież z tamtejszego Domu Kultury przygotowała program „Iść w stronę słońca” złożony z piosenek grupy.

Zespół Dwa Plus Jeden należy do najlepszych i najciekawszych w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Poszukując ciągle nowych tematów do swojej twórczości, eksperymentując i czerpiąc z różnych gatunków muzycznych, potrafił wypracować swój własny, charakterystyczny styl. Wizytówką zespołu były znakomite kompozycje Janusza Kruka ,niewyczerpanego w swoich pomysłach muzycznych i niepowtarzalny głos Elżbiety Dmoch oraz jej wdzięk i uroda. Do wielkich sukcesów przyczyniła się również współpraca z najlepszymi autorami tekstów i wielu świetnych muzyków towarzyszących, którzy grając z zespołem wzbogacali jego brzmienie.

User-contributed text is available under the Creative Commons By-SA License and may also be available under the GNU FDL.
rozwiń opis

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło