Unikalne zjawisko polskiej sceny… trudno powiedzieć której konkretnie, ale na pewno tej fajnej. Żeby była szufladka powiedzmy, że to uliczny folk, żeby było jakieś porównanie to niech będzie że RUTA spotyka Gogol Bordello nad kuflem „Perełki”, choć to tylko kawałek prawdy o tym fenomenie…
„Dziadowską” muzykę poznajemy w wykonaniu znanych warszawskich załogantów, którym zbrzydła, lekko zasmrodzona aglomeracja stołeczna i pokochali smak „Perły” na dalekiej prowincji. Przypomnieli sobie o nasączonych pijackim artyzmem dziewiczych zakątkach Kazimierza Dolnego, skąd niektórzy z nich pochodzą, a gdzie są już mega-gwiazdami, większymi niż Lady Gaga (autentyk!). Aczkolwiek przewijające się w ich piosenkach wątki „kazimierskie” mają też swój wymiar uniwersalny. Nie musicie się znać ani na Kazimierzu Dolnym ani na Kazimierzu Wielkim i Esterce, żeby się nieźle bawić przy tych piosenkach. Przy czym zabawę generuje zarówno ludyczny charakter melodii, jak i specyficzny dowcip bijący z tekstów oraz osobowość wokalisty-wodzireja tej jedynej w swoim rodzaju trupy artystyczno-akustyczno-punkowej. Read more on Last.fm. User-contributed text is available under the Creative Commons By-SA License; additional terms may apply.
rozwiń opis

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło