pełny ekran dodaj teledysk

Wiktoria – Java

tekst utworu

słowa: Karol iwaniszyn
muzyka: Brak wykonawcy
Przychodzi dzis do domu Nie mowi nic nikomu Uslyszal jakis dzwiek To tylko małego psa jęk Odetchnął ze zdumienia Że zaczyna sie jego wena Chcial by byc pisarzem Jak nie wyjdzie to malarzem Zapomnialem o psu Wabi sie skubi du Poznali.sie w szkole Zabrał ją na pole Kupił jej czekoladki zapytal ja o ręke Miala na imie Wiktoria On bardzo ja kochal Wtedy zlapala na niego focha Po tygodniu sie pogodzili Bylo tak jak wczesniej Co tydzien byli na takiej spszetce Pewnego razu przyszła ona z koleżanka on do dziewczyn mowi chodcie do sypialni pokaze sztuczke ze skakanka Zamknal dobrze drzwi zeby nikt nie uslyszal Trzymal rece za plecami Z lewej reki wyjmuje maly karabin Przyszla czas na prawą Za dużo zjaral sie trawa Wyjmuje co tam ma Cieszy sie wyjmujac w reku metalową rurka Dalej wiecie jak to bylo Lecz szczescie sie skonczylo Był wtedy na haju nie wiedzial co on robi Teraz prosi Boga zeby mu przebaczyl Modlił sie od rana do wieczora sam zobaczysz Ale gdy dzwony biją jest na niego pora Wziął linke z garażu Szatan mowi do niego ty pisarzu Co ludzi morduje Teraz przychodze do ciebie I biore cie do siebie Rozumiesz
dodaj akordy


1
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
0
wartościowy
0
bardzo dobry
0
wyśmienity
fatalny 1 głos
twoja ocena:

Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
118 wyświetleń
przysłano: 1 sierpnia 2017

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło