20 lat Wywroty

Szesnaście Ton

szanty

tekst utworu chwyty na gitarę
tonacja 0
Ktoś mówił, że z gliny ulepił mnie Pan, e A7 e/e
Lecz przecież się składam z kości i z krwi. e A7 e/e
Z kości i krwi i z jarzma na kark a G a a7 /G a
I pary rąk, pary silnych rąk. h7 e/ H7 e


Co dzień szesnaście ton i co z tego mam? e A7 e/e
Tym więcej mam długów im więcej mam lat. e A7 e/e
Nie wołaj święty Piotrze, ja nie mogę przyjść, a G a a7 /G a
Bo duszę swoją oddałem za dług h7 e/ H7 e


Gdy matka mnie rodziła, pochmurny był świt.
Podniosłem więc szuflę, poszedłem pod szyb.
Nadzorca mi rzekł - Nie zbawi Cię Pan,
Załaduj co dzień szesnaście ton.


Co dzień szesnaście ton...

Czort może dałby radę, a może i nie.
Szesnastu tonom podołać co dzień.
Szesnaście ton, szesnaście jak drut,
Co dzień nie da rady nawet i we dwóch.


Co dzień szesnaście ton...

Gdy kiedyś spotkasz mnie, lepiej z drogi mi zejdź,
Bo byli i tacy - nie pytaj gdzie są.
Nie pytaj gdzie są, bo zawsze jest ktoś,
Nie ten, to ów, co urządzi Cię.


Co dzień szesnaście ton...

dodaj akordy


twoja ocena
2
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
0
wartościowy
0
bardzo dobry
2
wyśmienity
niczego sobie 4 głosy

Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
goka9
goka9 12 listopada 2013, 17:17
fajne
Sas
Sas 29 grudnia 2017, 23:54
Przekład kiepściutenki, i momentami tekst wypada z rytmu, ale dobra podstawa by zrobić z tego coś z sensem. Mimo wszystko składam ukłony dla autora za podjęcie próby, "przetłumaczenia"
tej piosenki.
rss
10 478 wyświetleń
nadesłał: vombat

Szanty

Szanty były XVIII- i XIX-wiecznymi pieśniami pracy uprawianymi na żaglowcach. Wykonywane były podczas pracy w celu synchronizacji czynności…
dodaj teledysk

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło