20 lat Wywroty

Mona

Szanty

tekst utworu chwyty na gitarę
słowa: Anna Peszkowska
muzyka: trad.
tonacja 0

Ref. Był pięćdziesiąty dziewiąty rok,                                    a G a

Pamiętam ten grudniowy dzień,                                            a e

Gdy ośmiu męszczyzn zabrał sztorm                                     a e a

Gdzieś w oceanu wieczny cień                                             d e a

 

1. W grudniowy płaszcz ukryta śmierć                                  a G a

Spod czarnych nieba zeszła chmur,                                       a e

Przy brzegu konał smukły bryg,                                            a G a

Na pomoc "Mona" poszła mu.                                             d e a

 

Gdy nadszedł sygnał każdy z nich

Wpół dojedzonej strawy dzban

Porzcuił by na przystań biec,

By ruszyć w ten dziki z morzem tan.

 

Ref.

 

2.A fale wściekle biły w brzeg,

Ryk morza tłumił chłopców krzyk,

"Mona" do brygu dzielnie szła,

lecz brygu już nie widział nikt.

 

Na brzegu kobiet niemy szloch,

W ramiona ich nie wrócą już,

Gdy oceanu twarda pięść

Uderzy w ratowniczą łódź.

 

Ref.

 

3.I tylko słońce krwawy dysk

Schyliło już po ciężkim dniu,

Mrok okrył morze, niebo, brzeg,

Wiecznego całun ścieląc snu.

 

Wiem dobrze że synowie ich

Też w morze pójdą, kiedy znów

Do oczu komuś zajrzy śmierć

I wezwie ratowniczą łódź.

 

Ref. /2

dodaj akordy


twoja ocena
dobry– 12 głosów
2 osoby ma ten tekst w ulubionych

Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
24 561 wyświetleń
przysłano: 9 marca 2010 (historia)
nadesłał: Ostry1214

Szanty

Szanty były XVIII- i XIX-wiecznymi pieśniami pracy uprawianymi na żaglowcach. Wykonywane były podczas pracy w celu synchronizacji czynności…

Teledysk


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło