20 lat Wywroty

Grogu!

Szanty

tekst utworu
słowa: Przemysław Brunon Słupecki

 

Grogu!

 

Strzyga, upiór i beczka rumu.

Który to dzień w głowie kołysze się.

Stara szalupa i skrzypiący rumpel.

Który to dzień na lądzie nie ma mnie.

 

Grogu, grogu.

Dzisiaj tylko grogu.

Zielonego śledzia nie będziemy jeść.

Rumu, rumu.

Ciągły nadmiar rumu.

Nie Twoje ramiona dziś mnie będą nieść.

 

Szklany wzrok i zewsząd słychać jęk.

Który to świt na pokładzie taniec, śpiew.

Uciekły szczury i zawodzi wiatr.

Który to świt w głowie słyszę szept.

 

 

Trzeszczą liny, załoga snuje się.

Który to zmierzch i oceanu kres.

Bandera w strzępach i upiorny śmiech.

Który to zmierzch przy szantach zdycha pies.

 

 

Widmowy statek i upiorny żart.

Którą to noc bezkresna cisza trwa.

Szkieletów szczęk i topielców mlask.

Latający Holender którą noc tak gna.

 

 

Copyright 27.11.2014 by Przemysław Brunon Słupecki

 

 

dodaj akordy


twoja ocena

Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
1 121 wyświetleń
przysłano: 7 pazdziernika 2015 (historia)

Szanty

Szanty były XVIII- i XIX-wiecznymi pieśniami pracy uprawianymi na żaglowcach. Wykonywane były podczas pracy w celu synchronizacji czynności…
dodaj teledysk

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło