Bal na Gnojnej

Biesiadne

tekst utworu
słowa: Julian Krzewiński (właśc. Julian Piotr Maszyński), Leopold Brodziński
muzyka: Fanny Gordon
Nieprzespanej nocy znojnej
Jeszcze mam na ustach ślad.
U Grubego Joska przy ulicy Gnojnej
Zebrał się ferajny kwiat.
Bez jedzenia i bez spania,
Byle byłoby co pić,
Kiedy na harmonii Feluś zaiwania,
Trzeba tańczyć, trzeba żyć!

Harmonia na trzy czwarte z cicha rżnie,
Ferajna tańczy, wszystko z drogi!
Z szaconkiem, bo się może skończyć źle,
Gdy na Gnojnej bawimy się.

Kto zna Antka, czuje mojrę,
Ale jeden nie znał jej —
I naraził się dlatego na dintojrę,
Skończył się z przyczyny tej.
Jak latarnie ciemno świcą,
Smętnie gwiżdże nocny stróż,
A kat Maciejewski tam, pod szubienicą,
Na Antosia czeka już.

Harmonia na trzy czwarte z cicha łka,
Ferajna tańczy, ja nie tańczę.
Dlaczegoż bal na Gnojnej jak co dnia,
Gdy niejednej pary dziś brak.

 

Akordy występujące w tym utworze

A akord A
G akord G
d akord Dm
C7 akord C7
F# akord F_
E7 akord E7

twoja ocena
słaby+ 2 głosy

Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
2 493 wyświetlenia
przysłano: 9 grudnia 2017 (historia)
nadesłał: Redakcja

Biesiadne

Specjalnie dla Was zebraliśmy w jednym miejscu teksty utworów biesiadnych, przyśpiewek ludowych, czy też tradycyjnych piosenek śpiewanych na…

Teledysk


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło